Skip to content

Nadzwyczajna komisja do rozpatrzenia projektów ustaw emerytalnych

Sejm powołał dziś Nadzwyczajną komisję do rozpatrzenia projektów ustaw emerytalnych. Próbujemy domyślić się jaki będzie kierunek prac komisji sprawdzając poglądy członków prezydium.

Sławomir Neumann (PO), przewodniczący – choć nie wybrał polityki społecznej jako tematu swoich zainteresowań wypowiadał się w kwestii przywilejów emerytalnych w naszym kwestionariuszu. Należy je zlikwidować w celu ograniczania deficytu finansów publicznych.

Janusz Cichoń (PO), z-ca przewodniczącego – w tym roku nie udało nam się poznać jego opinii, ale już w 2007 roku postulował zrównanie wieku emerytalnego i deklarował, że nie ma grup zawodowych, które powinny mieć prawo do wcześniejszej emerytury.

Zofia Popiołek (RP), z-ca przewodniczącego – również popiera zrównanie wieku i zniesienie przywilejów emerytalnych sędziów i prokuratorów. Jako kandydatka nie miała natomiast sprecyzowanej opinii co do przywilejów służb mundurowych oraz górników.

Co sądzą pozostali członkowie prezydium – Józefa Hrynkiewicz (PiS) oraz Henryk Smolarz (PSL)?
Jeszcze nie wiemy.

Tagged , , , , , , ,

Polityka wobec Białorusi. Poglądy polskich parlamentarzystów.

W niedzielę 22 kwietnia br. w Warszawie odbył się koncert „Solidarni z Białorusią”. Pytanie, na ile sytuacja w Białorusi jest tematem śledzonym przez polskich obywateli? Wiedza Polaków na temat wschodniego sąsiada dotyczy przede wszystkim kwestii ograniczania swobód obywatelskich przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Jednocześnie Polacy oczekują od rządu polskiego aktywnej polityki wobec białoruskich władz. Wspieranie, również finansowe, opozycji demokratycznej oraz oficjalne wspieranie organizacji pozarządowych na Białorusi, dopominanie się o prawa więźniów politycznych oraz reagowanie na naruszenia praw człowieka to działania, które powinny prowadzić polskie władze zdaniem zdecydowanej większości społeczeństwa (Badanie MillwardBrown SMG/KRC 2012, Co Polacy myślą o demokracji na Białorusi?).

Warto zatem sprawdzić, co na temat polityki Polski wobec Białorusi sadzą polscy parlamentarzyści. O poglądy w tej sprawie, a także o polską politykę wobec demokratyzacji i przestrzegania praw człowieka w innych państwach, posłów i senatorów zapytał serwis MamPrawoWiedziec.pl (ponad 150 parlamentarzystów odpowiedziało na nasze pytania, publicznie deklarując swoje poglądy, 29 z nich wybrało politykę zagraniczną jako główny obszar swoich zainteresowań).

 

BIAŁORUŚ, ZARAZ PO ROSJI, JEST, ZDANIEM POSŁÓW I SENATORÓW, JEDNYM Z DWÓCH GŁÓWNYCH PRZECIWNIKÓW POLSKI.

Parlamentarzyści unikali odpowiedzi na pytanie o dwóch największych przeciwników Polski: 5 z 28 osób wskazało Białoruś, Rosja została wskazana 7 razy.

Dalsze wypowiedzi osób, które wskazały Białoruś jako przeciwnika, określają, że niesprzyjający dla Polski jest przede wszystkim reżim białoruski, z którym należy walczyć wzmacniając opozycję (a więc tutaj poglądy polityków zbiegają się z opiniami obywateli, jak wykazało badanie SMG/KRC). Wspieranie demokratyzacji w Białorusi to najczęstszy postulat posłów i senatorów, którzy wypowiadali się w tej kwestii. Generalna wizja polityki wobec wschodniego sąsiada nie różnią się znacząco między przedstawicielami ugrupowań politycznych.

 

POLITYKA PAŃSTWA POLSKIEGO WOBEC BIAŁORUSI

Żaden z parlamentarzystów nie postulował zachowania bierności wobec sytuacji politycznej w Białorusi. Posłowie, którzy wypowiadali się w tej kwestii, najczęściej są zdania, że należy wspierać opozycję białoruską tak, by kraj ten stał się demokratyczny. „Dla mnie to oczywista oczywistość” podkreśla Marcin Święcicki (PO), z kolei Robert Tyszkiewicz (PO, z-ca przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych) rozwija odpowiedź: „Należy przede wszystkim izolować reżim Łukaszenki, a mocno wspierać społeczeństwo białoruskie, otwierać im drzwi do Europy, pokazywać zwykłym Białorusinom, jakie możliwości daje Unia Europejska oraz demokratyzacja kraju. Powinniśmy być blisko Białorusinów, za to daleko od reżimu Łukaszenki.”

Tyszkiewicz deklaruje zaangażowanie w sprawy naszego wschodniego sąsiada „Działania na rzecz wspierania społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi” podaje jako jeden ze swoich głównych celów na tę kadencję Sejmu, a „działania na rzecz uruchomienia Małego Ruchu Granicznego z Białorusią” jako jeden z priorytetów dla swojego regionu. Podobnie deklaruje Maciej Wydrzyński z Ruchu Palikota uznając  „wspieranie opozycji białoruskiej” oraz „wspieranie demokratycznych przemian na Białorusi” za jedne z najważniejszych celów polityki zagranicznej oraz współpracy rozwojowej na tą kadencję.

Prawo i Sprawiedliwość kładzie dodatkowo nacisk na to, by przemiany u wschodniego sąsiada odbywały się przy zachowaniu całkowitej autonomii społeczeństwa białoruskiego. „Najważniejsze jest jednak pilnowanie, by Białoruś pozostała państwem niepodległym. W drugiej kolejności doprowadzenie do demokracji i wejścia w orbitę wpływów Zachodu” mówi Jarosław Sellin, a inny członek tego klubu, Krzysztof Szczerski, zaznacza: „Oczywiście demokracja odrodzi się wyłącznie z woli i czynów samych Białorusinów, bez ingerencji z zewnątrz”.

 

ŁAMANIE STANDARDÓW PAŃSTW DEMOKRATYCZNYCH, a PROGRAM PARTNERSTWA WSCHODNIEGO

Tylko 6 posłów popiera wykluczenie państw, które nie przestrzegają standardów demokratycznych z Programu Partnerstwa Wschodniego. Co ciekawe, dwóch z nich, Killion Munyama (PO) i Andrzej Gałażewski (PO) chcą wykluczania niedemokratycznych krajów z Programu, choć jednocześnie uznają, że nie ma potrzeby prowadzenia bardziej zdecydowanych działań wobec państw łamiących standardy.

Pozostali parlamentarzyści, którzy wypowiadali się na ten temat, uważają, że kraje takie, jak Białoruś, powinny nadal być objęte Programem i w jego ramach trzeba działać na rzecz poprawy sytuacji Białorusinów. „Odpowiedź nie oznacza wspierania władz tylko pozostawienie otwartych drzwi dla tych krajów” zaznacza Krzysztof Szczerski (PiS). Podobnego zdania jest członek partii rządzącej, Marcin Święcicki: „Program Partnerstwa Wschodniego obejmuje również współpracę z organizacjami obywatelskimi i oczywiście tę część trzeba utrzymać z państwami dyktatorskimi, nawet tym bardziej z nimi.”. Robert Tyszkiewicz uzasadnia swoją opinię powołując się na zasady działania Programu Partnerstwa Wschodniego: „Kraje nie przestrzegające standardów demokratycznych powinny być objęte programem PW, ponieważ PW otwiera drzwi do poprawy standardów demokratycznych w tych krajach. Daje możliwość przybliżenia się do Unii Europejskiej i skorzystania z jej osiągnięć ekonomicznych po spełnieniu określonych warunków – te warunki to m.in. dostosowanie prawa danego kraju do prawa unijnego. Mówiąc krótko, kraje te, jeśli zechcą skorzystać z PW, muszą zmienić swoje standardy. Nie ma innej możliwości. PW zakłada bowiem działanie obustronne, wolę obu stron – dopiero wtedy PW funkcjonuje w danym kraju.”

 

INTERES GOSPODARCZY POLSKI, a DEMOKRATYZACJA BIAŁORUSI

Dwóch parlamentarzystów PO, Killion Munyama i Janusz Sepioł, uważa, że należy wspierać działania zmierzające do zmian na Białorusi tak, aby ułatwiać polskim przedsiębiorcom swobodne prowadzenie interesów. Inne osoby również wskazują, że dążenie do demokratyzacji tego kraju idzie w parze z polskim interesem gospodarczym.

Artur Górski (PiS) deklaruje: „W miarę poprawy sytuacji politycznej, zmianie ulegnie również gospodarcza. Jeśli doprowadzimy do sytuacji, w której Białoruś stanie się państwem demokratycznym to konsekwencją tego będzie łatwość prowadzenia tam interesów przez polskich przedsiębiorców.” Pogląd ten kontynuuje Małgorzata Gosiewska (PiS): „Wspieranie opozycji na Białorusi nie wyklucza wspierania działań ułatwiających polskim przedsiębiorcom prowadzenia tam interesów.”

Jeszcze dalej idzie Marcin Święcicki, który uważa, że białoruscy imigranci, szczególnie imigrantki, mogą rozwiązać część polskich problemów związanych z demografią i należy zachęcać do osiedlania się w Polsce. „Ukraińcy, Białorusini, Gruzini a nawet Wietnamczycy dobrze sobie w Polsce radzą. W drugim pokoleniu czują się już Polakami. Jest to najtańszy sposób zatrzymania spadku ludności naszego kraju. Polityka pronatalistyczna jest kosztowniejsza.” Co mieliby robić w Polsce, zdaniem Święcickiego imigranci ze wschodu? „Np. pomoc w opiece nad ludźmi niedołężnymi. Jest ich coraz więcej. Ukrainki czy Białorusinki są w opiece domowej bardzo dobre.”

 

Dla niektórych parlamentarzystów walka o demokratyzację Białorusi ma też wymiar osobisty. Michał Jaros (PO): „W 2001 roku rozpocząłem działalność w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów Akademii Ekonomicznej, trzy lata później zostałem jego przewodniczącym. Wraz z przyjaciółmi z NZS-u wspierałem działalność opozycyjną na Ukrainie i Białorusi. W zorganizowanym marszu „Demokracja przede wszystkim” wzięło udział ponad 5 tys. osób. Dzięki temu opinia publiczna zwróciła wtedy uwagę na dramatyczną sytuację za naszą wschodnią granicą.”

Adam Rybakowicz (RP): „Brałem aktywny udział w różnego rodzaju akcjach obywatelskich takich jak: inicjatywa Wolna Białoruś, czy Pomarańczowa Rewolucja na Ukrainie. Jestem też członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Wspierania Demokracji.”

Jednak żaden z nich nie wypowiada się na temat bieżącej polityki wobec wschodniego sąsiada.

 

Choć polityka wobec Białorusi postulowana przez poszczególnych posłów i senatorów różni się nieco, podziały poglądów nie idą po linii partyjnej. Główną różnicą jest postrzeganie problemu wschodniego sąsiada w kategoriach gospodarczo-demograficznych, lub ideowo-politycznych, choć tu również trudno o ostre podziały. Parlamentarzyści, którzy chcą wspierać demokratyzację Białorusi widzą w tym często korzyści gospodarcze. Czy ta niezwykła zgoda w Parlamencie sprawi, że Polska w tej kadencji będzie w stanie podejmować skuteczną politykę wobec Białorusi?

Nadzieję na pozytywną odpowiedź osłabia charakter wypowiedzi polityków. Wszystkie są bardzo ogólne, Parlamentarzyści formułują postulaty i wytyczne, nie definiują jednak jakich narzędzi użyć, by te cele realizować.

Zachęcamy do przejrzenia pełnych odpowiedzi Parlamentarzystów, którzy wypowiadali się na temat polskiej polityki zagranicznej:

Łukasz Abgarowicz PO

Marek Borowski Niez.

Andrzej Gałażewski PO

John Godson PO

Małgorzata Gosiewska PiS

Artur Górski PiS

Andrzej Jaworski PiS

Ryszard Kalisz SLD

Roman Kosecki PO

Marek Krząkała PO

Killion Munyama PO

Grzegorz Napieralski SLD

Stefan Niesiołowski PO

Alicja Olechowska PO

Janusz Palikot RP

Wojciech Penkalski RP

Jarosław Sellin PiS

Janusz Sepioł PO

Krzysztof Szczerski PiS

Andrzej Szewiński PO

Marcin Święcicki PO

Robert Tyszkiewicz PO

Witold Waszczykowski PiS

Bogusław Wontor SLD

Tadeusz Woźniak PiS

Maciej Wydrzyński RP

Wojciech Ziemniak PO

Marek Ziółkowski PO

Tagged , , , , ,

Z jakimi sprawami zwrócilibyśmy się do Posła.

Spytaliśmy dziś grupę młodych osób z całej Polski, zainteresowanych życiem publicznych, z jakimi postulatami zwróciliby się do parlamentarzystów. Poniżej efekty tego krótkiego ćwiczenia.

Problem z budową autostrad

- składanie petycji Ministerstwa Transportu, GDDKiA, Komisja Infrastruktury

- akcja plakatowa pod hasłem „Potrzebujemy autostrad”

- inicjatywa obywatelska – 100 000???

- demonstracje informujące o problemie budowy autostrad

- możemy wykorzystywać znajomości (lokalni posłowie)

- informacje o problemie dla redakcji gazet

 

Sprzeciw wobec ograniczania prawa handlu w niedzielę

Pragniemy bronić prawa wolnego handlu, jako że według Adama Smitha wolny rynek i wolność osobista jest najlepszym systemem samym w sobie, nie wymagającym regulacji. Pragniemy jasno i zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec ograniczeniu prawa do handlu w niedzielę.

 

Ułatwienia dla organizacji pozarządowych

- uproszczenie procesu rejestracji i działania NGO (jeden wniosek, jedno okienko)

- ujednolicenie prawa dotyczącego organizacji pozarządowych zniesienie biurokracji

- lepsza współpraca państwo – organizacja

 

Reforma szkolnictwa wyższego

- Wpływ studentów, pracowników wydziału i ekspertów zewnętrznych na kształtowanie programu studiów.

- Stały system oceniania jakości kształcenia (obowiązkowe ankiety ewaluacyjne ocenianie przez organy zewnętrzne, a nie wydziałowe).

- Ułatwiona procedura zamawiania materiałów dydaktycznych (sprzętu i oprogramowania) przez władze wydziału.

 

Zniesienie obowiązku wnoszenia opłat składkowych do ZUS-u

1) Brak zapisu konstytucyjnego nakazu składek obowiązkowych do ZUS-u

2) Większa wydolność systemu ubezpieczeń społecznych

3) Zwiększenie konkurencji na rynku ubezpieczeń

4) Poprawienie jakości usług, np.: medycznych

5) Zmniejszenie szarej strefy

 

Sprzeciw wobec budowy nowego budynku Sejmu RP:

1. Budowa nowego budynku miałaby kosztować 55 mln złotych. Te pieniądze

można wydatkować np. na rozwój infrastruktury.

2. Jeżeli posłowie narzekają że jest ich zbyt wielu uprzejmie proponuje zmniejszyć ich ilość. Tym samym pieniądze, które stanowią ich wynagrodzenie można zainwestować w rozwój szkolnictwa.

Z poważaniem,

Aktywni Obywatele

 

Kolejnym krokiem jest znalezienie Parlamentarzysty, który deklaruje podobny punkt widzenia i jest gotów wesprzeć obywateli w działaniach na rzecz realizacji postulatów.

Sprawy z jakimi zwrócilibyśmy się do Posła.

Liderzy spierają się o Unię – czy mają poparcie w swoim partyjnym zapleczu?

Czy Polska zgodzi się na restrykcyjną kontrolę administracji unijnej nad naszym budżetem i prawodawstwem? Stanowiska szefów partii niekoniecznie wyrażają opinie członków danego ugrupowania. Serwis MamPrawoWiedziec.pl sprawdza, jak zmieniły się poglądy polityków na te kwestie od czasu kampanii wyborczej.

 

Dziś parlamentarzyści podzielili się na dwa obozy – zwolenników Sikorskiego, którzy widzą przyszłość Unii Europejskiej w głębszej integracji i federalizacji oraz jego przeciwników – obawiających się o suwerenność Polski.

 

Tymczasem, w trakcie kampanii wyborczej zespół serwisu MamPrawoWiedziec.pl badał rzeczywiste poglądy środowiska politycznego w kwestii funkcjonowania i kształtu Unii Europejskiej. Kandydatów na posłów i senatorów zapytaliśmy o to, które ze stwierdzeń jest im bliższe:

A. Większy wpływ na podejmowanie decyzji w UE powinny mieć ciała ponadnarodowe (np. Parlament Europejski i Komisja Europejska, prowadzące politykę na rzecz interesów całej wspólnoty).

B. Większy wpływ na podejmowanie decyzji w UE powinny mieć ciała składające się z przedstawicieli państw członkowskich (wyrażające interesy narodowe państw i wypracowujące każdorazowo odrębne porozumienia).

 

Stanowiska partii w kluczowych kwestiach, prezentowane przez ich liderów, niekoniecznie znajdują poparcie wśród osób związanych z daną formacją. Czy może to oznaczać, że  akceptacja dla decyzji rządu będzie szła w poprzek podziałów politycznych?

 

Mimo że liderzy Platformy Obywatelskiej w wypowiedziach publicznych prezentują spójne stanowisko wyrażone w tezach Sikorskiego, wśród kandydatów z tej partii, którzy  wypowiedzieli się w kwestiach UE, było tyle samo zwolenników oddania większej ilości praw instytucjom międzynarodowym, co osób popierających wzmocnienie reprezentacji państw członkowskich.

 

Podobnie jest w Ruchu Palikota – wśród kandydatów opinie były podzielone po równo. Liderzy – Janusz Palikot i Wanda Nowicka opowiadają się za centralizacją procesów decyzyjnych. Chociaż szef partii jeszcze w trakcie kampanii w kwestionariuszu na MamPrawoWiedziec.pl opowiadał się za zwiększeniem wpływu państw członkowskich na decyzje w UE, a już w artykule z 8 grudnia w Rzeczpospolitej stwierdzał, że w interesie Polaków jest, by jak najwięcej spraw w Unii Europejskiej uzależnionych było od woli wyborców, a jak najmniej – od negocjacji pomiędzy rządami państw członkowskich. Czyżby pod wpływem ostatnich wydarzeń diametralnie zmienił zdanie w tej sprawie?

 

Sprzeczne poglądy w kwestionariuszu MamPrawoWiedziec.pl zadeklarowali również liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ryszard Kalisz zdecydowanie opowiedział się za oddaniem decyzji w Unii ponadnarodowym instytucjom demokratycznym. Za to Grzegorz Napieralski wolałby Europę zarządzaną przez głowy państw.

 

Kandydaci z list Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli już wypowiadali się w kwestiach Unii Europejskiej, chcieli wzmocnienia roli państw członkowskich. Tylko dwie kandydatki popierały zwiększenie wpływu instytucji centralnych, jednak żadna z nich nie została wybrana do Sejmu. Podobną sytuację można zaobserwować w Polskim Stronnictwie Ludowym, którego kandydaci w większości opowiedzieli się za wsparciem reprezentacji państw członkowskich.

 

Jakie konsekwencje może mieć taki rozdźwięk między liderami politycznymi, a ich zapleczem politycznym? Czy, gdyby kryzys w Unii Europejskiej miał się dalej pogłębiać, nasze partie są gotowe wypracować dojrzałe i spójne stanowisko? Zespół MamPrawoWiedziec.pl będzie na bieżąco śledzić działania parlamentarzystów oraz ich zgodność z przedwyborczymi deklaracjami.

 

*Dane pochodzą z kwestionariuszy wypełnionych przez 945 kandydatów w trakcie kampanii wyborczej do Parlamentu. Pytania o politykę unijną wybrało 203 kandydatów. W analizie zachowano przynależność partyjną według komitetów wyborczych.

 

Autorzy artykułu:

Mateusz Luft, Anna Ścisłowska

Tagged , , , , , , , , ,

MPW w finale konkursu „Odkryj e-wolontariat” – potrzebne głosy

Dzięki staraniom Doroty Zakrzewskiej, szefowej wolontariuszy walczących o ustalenie poglądów kandydatów w ostatnich wyborach udało nam się dostać do drugiego etapu niezwykle prestiżowego konkursu na najlepszą inicjatywę e-wolontariacką. Teraz najważniejszy etap: głosowanie internetowe.

Głosować można codziennie. Trzeba wybrać 3 projekty i wpisać swój adres mejlowy. Uprzejmie prosimy o zaznaczenie Mam Prawo Wiedzieć.
http://www.e-wolontariat.pl/glosowanie

Dziękujemy za wszystkie głosy!

Mam Prawo Wiedzieć w Google+

Od dziś znajdziecie nas również w serwisie Google+. Zapraszamy do naszych kręgów

https://plus.google.com/u/0/b/110345983809313023623/110345983809313023623/about

Tagged , ,

Kto w Sejmie zyskał, a kto stracił?

Dziś zaprzysiężenie nowego Parlamentu. Jednak większość posłów, to osoby, które zasiadały w ławach Sejmu VI kadencji. Dla nich wybory były testem, czy Polacy są zadowoleni z ich pracy. Serwis MamPrawoWiedziec.pl sprawdził, jaką ocenę wystawiło im społeczeństwo.

Najwyższy wzrost popularności odnotował Bartosz Arłukowicz (w 2007 Koalicyjny Komitet Wyborczy SLD+SDPL+PD+UP Lewica i Demokraci, obecnie PO), który poprawił swój wynik sprzed czterech lat o ponad 80 tysięcy głosów, co oznacza, że obecnie popiera go prawie pięć razy więcej osób. Jednak, jeżeli przyjrzeć się danym procentowym, rekordzistą okazuje się Andrzej Halicki (PO), który otrzymał prawie 12 razy tyle głosów, co w 2007 roku. Wysokie noty od wyborców otrzymali także posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy objęli mandat w trakcie kadencji – John Godson (prawie 7 razy więcej głosów) i Andrzej Jaworski (prawie 6 razy więcej głosów) oraz posłanka Prawa i Sprawiedliwości – Beta Kempa (prawie 7 razy więcej głosów).

A kto stracił? Przede wszystkim liderzy głównych partii. Donalda Tuska (PO) poparło prawie 160 tysięcy osób mniej niż w poprzednich wyborach (spadek liczby głosów z 534 tys. do 375 tys.). Jarosław Kaczyński (PiS) stracił ponad 71 tys. wyborców (274 tys. głosów w 2007, 202 tys. w 2011 roku). Natomiast znak „X” przy nazwisku Jarosława Gowina (PO) postawiło prawie 100 tys. mniej osób (160 tys. w 2007, 62 tys. w 2011). Serwis MamPrawoWiedziec.pl sprawdził też, którzy posłowie odnotowali największy spadek poparcia w procentach. W tym rankingu pierwsze miejsce zajął Ludwik Dorn (PiS) – głosowało na niego o 77% mniej osób. Srebrny medal otrzymał Witold Klepacz z SLD – 72% mniej głosów, a brąz przypadł Szymonowi Giżyńskiemu (PiS), który stracił 67% wyborców.

Na tle dynamicznych zmian wyróżnia się sytuacja Polskiego Stronnictwa Ludowego, które cieszy się stałymi i wiernymi wyborcami. Waldemar Pawlak otrzymał niemal identyczne poparcie jak cztery lata temu, a Stanisław Żelichowski, okazał się posłem z najmniejszą różnicą w liczbie otrzymanych głosów – zaledwie o 21 skreśleń więcej.

Tagged , , , , , , , , ,

Parlament ostatniej kadencji nie odniósł sukcesów w ocenie kandydatów!

Czy osoby startujące w wyborach okażą się lepsze od swoich poprzedników? Tego jeszcze nie wiemy, ale możemy sprawdzić, jak oceniają minione cztery lata. MamPrawoWiedziec.pl przeanalizowało wypowiedzi kandydatów dotyczące tej kwestii w opublikowanych w serwisie kwestionariuszach.

Najlepiej minioną kadencję postrzegają osoby startujące z list PO i PSL. Tymczasem zdecydowana większość kandydujących z innych partii nie widzi żadnych dokonań Parlamentu. Spośród 844 kandydatów, którzy wypełnili kwestionariusz, tylko 300 kandydatów, w odpowiedzi na pytanie o największy sukces, wymieniło jakikolwiek przykład. Kandydaci z koalicji rządzącej najczęściej wskazują regulację kwestii emerytur i rozwój sportu. Opozycja, jeśli już przyznaje, że miniona kadencja odniosła jakieś sukcesy, najczęściej podaje budowę Orlików i działanie Komisji Przyjazne Państwo.

Najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, czy kandydat uważa obecne rozwiązania za zadowalające jest to, czy obecnie zasiada w Parlamencie. Wyjątki stanowią rola organizacji pozarządowych w kształtowaniu polityki i wysokość płacy minimalnej – więcej kandydatów spoza Sejmu i Senatu niż kończących kadencję parlamentarzystów jest usatysfakcjonowanych obecnymi rozwiązaniami.

Opracowanie na podstawie analizy Anny Huras kwestionariuszy opublikowanych w serwisie MamPrawoWiedziec.pl przez kandydatów do Parlamentu, do dnia 05.10.2011. Analizie zostały poddane pytania zawierające opcję „tak samo jak obecnie” i „obecne rozwiązanie jest najlepsze”.

Tagged , , , , , , , , , , ,

Polska krajem przyjaznym imigrantom czy wprost przeciwnie? Co deklarują kandydaci?

Czy osoby startujące do Parlamentu interesują kwestie dotyczące mniejszości etnicznych? Czy mają pomysły, jak rozwiązać problemy związane z imigracją? A może chcą pomóc repatriantom? Warto sprawdzić, jakie poglądy ma osoba, na którą oddajemy głos.

 

Serwis MamPrawoWiedziec.pl przepytał kandydatów według kwestionariusza ułożonego razem z ponad dwudziestoma organizacjami pozarządowymi. Jeden z działów dotyczył polityki migracyjnej, jednak na jego wypełnienie zdecydował się stosunkowo niewielki odsetek kandydatów. Na 91 osób z PiS, które wypełniły kwestionariusz, 7 odpowiedziało na pytania z tego obszaru, podobnie z PO – 6 na 111 osób. Najbardziej zainteresowani polityką migracyjną wydają się kandydaci z Ruchu Palikota – 33 spośród 178. Umiarkowane zaangażowanie tematem przejawiają PJN – 15 ze 137 kandydatów, SLD 13 z 82, PSL – 10 spośród 67 i Nowa Prawica – 6 z 36.

Kandydaci do Parlamentu są przychylni zachęcaniu przez państwo obcokrajowców do osiedlania się w Polsce. Większość osób, które wypełniły kwestionariusz z PSL-u, Ruchu Palikota, SLD i PJNu opowiedziała się za wspieraniem polityki imigracyjnej. Tylko pojedyncze osoby z każdej partii wypowiedziały się za przeciwdziałaniem osiedlaniu się przedstawicieli innych narodowości w Polsce.

Kandydaci zwracają uwagę na konieczność unormowania sytuacji już osiadłych w Polsce imigrantów, np. Wietnamczyków, Białorusinów, Ukraińców. Chcą także usprawnić procesy integracji tych grup ze społeczeństwem. Marek Połoński z PJN zwraca uwagę, że Władze powinny zachęcać do osiedlania się w Polsce obywateli innych państw, którzy wyrażą chęć, ale pracy. Nie można doprowadzić do sytuacji, jaka ma miejsce w Norwegii, Francji, Hiszpanii, gdzie obcokrajowcy są głównymi odbiorcami pomocy społecznej. Należy otwierać rynek pracy w miejscach, gdzie brakuje specjalistów w wąskich dziedzinach.

Z kolei, jako metodę na przyspieszenie procesu repatriacji, kandydaci najczęściej wskazywali na konieczność zaktywizowania gmin w zapraszaniu repatriantów i ich rodzin do Polski oraz przeniesienia na rząd obowiązku zapewnienia mieszkań, a także wprowadzenia ułatwień w otrzymywaniu kredytów mieszkaniowych. Są też jednak kandydaci, którzy uważają, że Polakom wracającym do kraju nie należy się żadna pomoc. Mateusz Jabłoński z Nowej Prawicy twierdzi, że Osoby, które nie mieszkają w Polsce, powinny same zdecydować, czy chcą do niej wrócić, czy nie. A jeśli chcą, to nie powinny mieć żadnych przywilejów z tym związanych, chyba że z powodu państwa utracili swój majątek i mogą tego dowieść. Za zmianą polityki repatriacyjnej opowiada się SLD. Według Hanny Matczyńskiej-Nowak Polska nie poradziła sobie z problemami repatriantów w latach 90. Należałoby zmienić dotychczasowe przepisy, tym bardziej, że skala repatriacji nie jest już tak duża jak wówczas. Gminy nie udźwignęły obowiązku dostarczenia mieszkania i miejsca pracy.

Kandydaci są również za otwarciem rynku pracy dla imigrantów, tę ideę popiera aż 78% osób, które odpowiedziało na to pytanie. Wskazują też na konieczność ściągania fachowców, których w Polsce brakuje. Według Wojciecha Penkalskiego z Ruchu Palikota brakuje wykwalifikowanych pracowników w branżach takich jak (…) budownictwo drogowe, budownictwo kolejowe, a także przemysł instalacyjny i energetyczny. Z tego, co się orientuję, to poszukiwani są informatycy, mechanicy, automatycy, elektrycy, budowlańcy i inżynierowie środowiska. Agnieszka Pieklik z PJN uważa, że potrzeba nam specjalistów od wydobycia gazu łupkowego. Marek Połoński z tej samej partii twierdzi, że Najważniejszą branżą jest medycyna. Dzięki napływowi lekarzy z innych krajów, zwiększy się także konkurencja na rynku medycznym. Kandydat z PiS, Janusz Wojdalski, natomiast proponuje Zamiast wypłacania zasiłków lepiej wdrożyć system robót publicznych.

Wśród kandydatów nie ma zgody czy imigranci mają pełne prawo do zachowania swojej kultury i tradycji, czy też powinni dostosować się do warunków polskich. W większości przypadków głosy rozkładają się równomiernie z niewielką przewagą tych, opowiadających się za zachowaniem własnej kultury ludności napływowej. W komentarzach najczęściej podkreślana jest konieczność świadomego wyboru kraju, do którego chcą emigrować ludzie, tak, by mogli bez przeszkód przestrzegać panujących w nim zasad. Joanna Kasprowicz z SLD zwraca uwagę, że niektóre praktyki kulturowe są nie do przyjęcia w Polsce są takie zachowania związane z tradycją, które są nie do przyjęcia: np. obrzezanie dziewczynek, czy wydawanie małych dziewczynek za mąż za dorosłych mężczyzn. Adam Żuchowicz z Ruchu Palikota także zastrzega Imigranci mają pełne prawo do zachowania swojej kultury i tradycji, ale tylko w granicach prawa i zwyczajów państwa, które imigrantów przyjmuje.

Jako najważniejsze cele strategiczne w polityce migracyjnej Polski kandydaci wskazują: ułatwienie repatriacji, zalegalizowanie pracy imigrantów, obrona przed napływem nielegalnych imigrantów, pozyskiwanie fachowców i osób zdolnych. John Godson z PO postuluje także Opracowanie programu, który pozwoli przyciągnąć twórczych i kreatywnych imigrantów na przykładzie USA. Z kolei Krzysztof Kacprzycki z SLD radzi żeby Zbadać to zjawisko, by nie obudzić się jak Francja z problemem, który może przerosnąć władze i budować napięcia społeczne. Joanna Kasprowicz z SLD uważa też za ważne ograniczenie napływu taniej siły roboczej poprzez kontrole, czy pracodawca nie płaci cudzoziemcom mniej, niż krajowcom (jeśli płaci mniej, zawsze tłumaczy, że tej pracy krajowcy nie chcą wykonywać, co jest niezgodne z prawdą).  A Mateusza Jabłońskiego z Nowej Prawicy konieczna jest: Likwidacja świadczeń socjalnych dla cudzoziemców zachęcających do przyjazdu do Polski i do “nic-nie-robienia.

 

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z kwestionariuszy wypełnionych przez kandydatów do 05.10.2011. Poprawiono w nich literówki i błędy interpunkcyjne. Więcej informacji w serwisie MamPrawoWiedziec.pl.

 

Tagged , , , , , , , ,

Polityka zagraniczna, stosunki z Białorusią, rolnictwo – jakie poglądy mają kandydaci?

Już w niedzielę zagłosujemy na posłów i senatorów, którzy będą decydować o naszej przyszłości przez najbliższe cztery lata. Warto sprawdzić, jaki mamy wybór. Czy decydujemy się na politykę prounijną czy wybieramy osobę, która uważa, że sytuacja na Białorusi jest całkowicie normalna, czy też zakreślamy krzyżyk przy kimś, kto chce wystąpić z NATO.

 

W jakich kwestiach kandydaci są ze sobą zgodni? W jakich mają zdecydowanie różne opinie? Serwis MamPrawoWiedziec.pl bada poglądy kandydatów do Parlamentu na podstawie kwestionariusza ułożonego razem z ponad dwudziestoma organizacjami pozarządowymi. W ostatnim tygodniu przed wyborami, zespół portalu przeanalizował odpowiedzi polityków na wybrane pytania.

 

Za dwóch największych sojuszników Polski kandydaci uznają USA i Niemcy, z kolei za przeciwników Rosję i Białoruś. Prawie jedna trzecia kandydatów byłaby gotowa na wystąpienie z Unii Europejskiej, gdyby członkostwo w niej zagrażało naszym interesom gospodarczym i niezależności Polski. Według Jakuba Sekuły z KW Ruch Palikota (okręg 8 ) Polska powinna ściśle współpracować z Rosją i Unią Europejską. Z kolei Jan Hartman z KW SLD (okręg 13) twierdzi, że Stosunki Polski z innymi krajami nie dadzą się zdefiniować w kategoriach sojusznik-przeciwnik. Z żadnym krajem nie jesteśmy związani szczególnie blisko i żaden nie jest aktywnie niechętny Polsce. Podobną opinię wyraża Bartosz Smektała, KW PO (okręg 39): Moim zdaniem Polska wzorem np. Niemiec powinna skupić się na odgrywaniu roli jednego z liderów UE oraz stać się jednym z najważniejszych partnerów strategicznych USA w Europie. Partnerstwo z USA musi się jednak opierać się na realnych korzyściach a nie tylko górnolotnych deklaracjach (…).

 

Blisko połowa kandydatów uważa również, że Polska nie powinna uczestniczyć w konfliktach zbrojnych poza swoim terytorium, co więcej, prawie 60% odpowiadających stwierdziło, że Polska nie powinna brać udziału w operacji ONZ w Libii. Jednak powinniśmy popierać zmiany demokratyczne na Białorusi. Ponad trzy czwarte  kandydatów, którzy zdecydowali się wypowiedzieć w tej sprawie uważa, że Białoruś powinna być obszarem zainteresowania Polski. Nie ma jednak zgodności, co do tego, w jaki sposób polska polityka powinna wyglądać – czy powinniśmy rozmawiać z dyktatorem, czy priorytetem powinien być nasz interes gospodarczy.

 

Jako najważniejszy cel w polityce zagranicznej kandydaci najczęściej wymieniają: poprawienie pozycji w UE, zniesienie wiz do USA, rozszerzenie współpracy z USA, realizacja Partnerstwa Wschodniego oraz utrzymywanie dobrych stosunków z naszymi sąsiadami. Jednak pojawiają się również bardziej kontrowersyjne pomysły – zerwanie konkordatu i wystąpienie z NATO.

 

Natomiast najbardziej zainteresowani kwestią rolnictwa są kandydaci startujący z list PSL, jednak nawet wśród nich, 61% kandydatów nie zdecydowało się na udzielenie odpowiedzi na pytania z tego obszaru. Prawo i Sprawiedliwość to druga partia zajmująca się tą tematyką, mimo to, tylko 23% kandydatów, którzy wypełnili kwestionariusz, zdecydowało się zabrać głos w sprawach związanych z rolnictwem.

 

Politycy z obu partii są zgodni, co do konieczności dotowania rolnictwa, jednak nikt nie przedstawił propozycji nowego sposobu naliczania dopłat. Polskie Stronnictwo Ludowe chce wzmacniać i utrzymywać Wspólną Politykę Rolną oraz jest przeciwnikiem likwidacji KRUSu, co więcej, część kandydatów nie widzi potrzeby jego reformowania. Tymczasem kandydaci z Prawa i Sprawiedliwości są zdecydowanymi zwolennikami reform ubezpieczeń rolników. Mimo to, tylko czterech z nich napisało, jakie zmiany postuluje –połączenie KRUS i ZUS, uzależnienie składek od areału, dochodu lub rzeczywistej pracy w gospodarstwie.

 

Zachęcamy do sprawdzenia pozostałych deklaracji kandydatów do Parlamentu w serwisie MamPrawoWiedziec.pl oraz do porównania swoich opinii z poglądami osób startujących w wyborach. Wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań zamkniętych oraz wpisać swój kod pocztowy, aby wyświetliła się lista kandydatów uszeregowanych według zgodności poglądów.

 

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z kwestionariuszy wypełnionych przez kandydatów. Do 02.10.2011. Poprawiono w nich literówki i błędy interpunkcyjne. Więcej informacji w serwisie MamPrawoWiedziec.pl oraz w załączonych zestawieniach, opracowanych przez Annę Huras i Mateusza Lufta.

Zestawienie polityka zagraniczna

Zestawienie PiS i PSL a rolnictwo

Zestawienie Białoruś

Statystyka polityka zagraniczna

Statystyka PiS i PSL a rolnictwo

 

Tagged , , , , , , , , , , , ,